eBlog Widmowego

Paryż, #1 – Musee De L’erotisme

Opublikowany w Francja, Turystycznie przez Widmowy w dniu 30 grudzień 2008

Koniec roku już jutro. Wszędzie będą strzelały w górę korki szampanów i sztuczne ognie. Nachodzi czas wystrzałowych zabaw. Zatem i u mnie nie może zabraknąć czegoś wystrzałowego… Wracam zatem do mojej krótkiej, majowej chyba, wizyty w Paryżu – tej części, o której jeszcze nie pisałem… ale zacznę od początku…

Paryż – miasto romansu i miłości, wieży Eiffla, Sekwany, Łuku Triumfalnego, (… tu cała lista innych słynnych rzeczy …) i muzeów – charakterystyczne szklane piramidy na dziedzińcu Luwru zna chyba każdy. Zazwyczaj podczas pierwszej wizyty obchodzi się te wszystkie znane miejsca, by zobaczyć co w trawie piszczy. Wyrobić sobie własne zdanie o tym czy ten cały Paryż jest taki wspaniały. Ja zrobiłem podobnie. Choć jednak też trochę inaczej.

Założę się, że większość ludzi z mojego rocznika i starszych kojarzy nazwę Placu Pigalle (“najlepsze kasztany…” itd). Generalnie okolice Placu Pigalle to tzw. czerwona dzielnica, pełna sex shopów, miejsc z pokazami dla dorosłych, kabaretów – ze słynnym Moulin Rouge na czele. W tej oto dzielnicy, jakieś 30 metrów od placu Pigalle mieści się specjalne muzeum. Muzeum, do którego większość turystów raczej nie dociera, a szkoda. Zobaczyć tam można opis dziejów świata od strony, o której nikt nas na lekcjach historii nie uczył. Znów szkoda. Cóż to zatem za muzeum…?

…jest to Muzeum Erotyki.

Nierzadko zdarza się, patrząc na to co się teraz dookoła dzieje, iż myślimy, że w dawnych latach seks odbywał się tylko w zaciszu domowym, w ciemności i stylu misjonarskim. Że ogólnie służył tylko do prokreacji. Wizyta w Muzeum Erotyki diametralnie może odmienić nasz pogląd jak wyglądały “te sprawy” w nawet zamierzchłych, starożytnych czasach. Wszystko to co teraz można obejrzeć w Internecie, na filmach czy w kolorowych “świerszczykach” już kiedyś było. Tylko medium przekazywania informacji było inne. Obrazy przedstawiające seks umieszczano nawet na starożytnych wazach. I to taki, który i dziś może siać zgorszenie wśród pruderyjnego społeczeństwa. Różnego rodzaju dogadzacze – szczególnie dla kobiet (w liczbie mnogiej jednocześnie) robiono również, tyle, że z drewna. Zresztą poniżej można obejrzeć kilka przykładów. Osobiście zrobiłem tam trochę zdjęć – nie mogłem nie udokumentować takich niesamowitości, tym bardziej, że fotografowanie ich nic nie kosztowało :-) Proszę wybaczyć fatalną jakość techniczną zdjęć, były robione z ręki w dość trudnych warunkach oświetleniowych (nie mówiąc o ich drżeniu chi chi).

Na początek trochę różnego rodzaju figur, rzeźb i przedmiotów – w tym użytkowych ;-))

dsc_9696

dsc_9689

dsc_9691

dsc_9688

dsc_9743

Poniższa rzeźba bardzo ciekawie prezentowałaby się w salonie…

dsc_9686

… a ta figura na kredensie :-)

dsc_9700

dsc_9699

dsc_9751

Lalka z japońskiego teatru kukiełkowego.

dsc_9729

Jednak najbardziej podobało mi się zgromadzone tam bogactwo grafik i fotografii erotycznych. Ze sztuk wizualnych zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają obrazy.

dsc_9705

dsc_9718

dsc_9706

Powyższe grafiki to tylko przedsmak tego co wrzucę na eBloga już niedługo. Tam będą naprawdę smakowite perełki, szokujące i perwersyjne – szczególnie autorów japońskich. Jak wiadomo Japonia to kraj szczególny pod wieloma względami, w tym w podejściu do erotyki.

Bądźcie czujni!

Dodaj komentarz