Leśne ścieżki
Zamiast 4 kół i hałasu – 4 nogi i siła natury.

Każda chwila jest ważna.

Pogłębianie więzi po-warsztatowych
Tuż przed weekendem ukazał się kolejny numer magazynu “Fotografia & aparaty cyfrowe”. Znajduje się w nim ostatni artykuł opowiadający o warsztatach fotograficznych, w których miałem przyjemność uczestniczyć. Nawet wydrukowano w nim mój skromny komentarz na ich temat. Oraz kilka kolejnych zdjęć. Zresztą umieszczonych kiedyś tu na eBlogu. Przypadkiem zbiegło się to z małym spotkaniem z kilkoma osobami, z którymi byłem na owych warsztatach. Zrobiliśmy sobie spontaniczny plenerek zdjęciowy w Otominie, podczas którego próbowaliśmy szukać wiosny. Było popołudnie i pogoda raczej taka sobie (w Gda wiało), a o dziwo nad jeziorem było zaskakująco ciekawie. Ciepło, bezwietrznie, z coraz niższym słońcem, które przyjemnie oświetlało otoczenie.
Ogólnie bardzo szkoda, że na naszych terenach wiosna przychodzi naprawdę późno i dużo czasu zajmuje jej zadomowienie się. Gdyby nie świeżo wyrosłe kępki traw, można by pomyśleć, że to późna jesień.


Oczywiście ludzie wszędzie zostawiają swoje obrzydliwe śmieci! :-(




Różowy Pussy Wagon
Zamiast żółtego jest wściekle różowy, zamiast wielkiego jest niski sportowy – z mocno przyciemnionymi szybami i z wylakierowanym szerokim czarnym pasem od przedniego błotnika po tylny. Oto wóz, których nie widuje się często na ulicach. Choć w Gdańsku się pojawił (i miał gdańskie tablice). Robi piorunujące wrażenie. Co prawda nie mógłbym takim jeździć, ale podziwiam właścicielkę (jak mniemam) za wyczadzony pomysł.








Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze