Pole makowe
Ot, makowe pole jakich teraz wiele dookoła. Nawet na osiedlu, na trawniku pod moim oknem, urosło kilka. Ciekawa to roślina. “Rozplenna” bardzo!

Drzewo
Dobra, już kilka razy zaczynałem pisać tego posta, chciałem zamieścić jakąś sensowną treść. Nic mi nie wychodziło. Ani o pierdołach, ani o rzeczach ważnych, ani o poniższym zdjęciu. Totalnie nic. Chyba muszę zacząć pisać posty rano, kiedy mój umysł funkcjonuje znacznie lepiej. O tej porze najlepszą rzeczą jaką można zrobić to napić się piwa. I tak też uczynię. A co na zdjęciu to widać :-)

Z plaży…
Przepadają mi te ostatnie weekendy na zupełne pierdoły zamiast na rzeczy ciekawe i przyjemne. Niestety, zachciało mi się zostać posiadaczem wehikułu i próba jego zakupu spędza mi sen z powiek i zżera czas. Dużo czasu. Aczkolwiek przyda się ten wehikuł, przyda. Będę mógł spokojnie wyruszyć w ciekawe okoliczne ostępy o każdej porze dnia i nocy. Zwiększy możliwości mobilne, a o to właśnie chodzi.
Poniższe dwa zdjęcia pochodzą z ubiegłotygodniowego spaceru plażą z Gdyni Orłowo w stronę Sopotu. To najfajniejszy fragment trójmiejskiej plaży. Dalej to już jest nuda.


Niechciane lalunie

—autocenzura—
Zdecydowanie 2 zdjęcia, które jeszcze niedawno tu gościły nie były udane. Patrzyłem na nie, patrzyłem i BACH.
Kosz stał się ich domem.
.over