Spóźniony wschód słońca
Zgodnie z planem wstałem dziś o 2:30 i przed 3:00 pojechałem na plażę w Gdyni Orłowo (nie tego z poprzednich wpisów :-)). Pojechałem by zobaczyć wschód słońca. Wg. oficjalnych informacji miał mieć miejsce o 4:25. I zapewne tak było, tylko z powodu chmur tarcza słońca ukazała się moim oczom około 28 minut później. Z pewnością tego lata jeszcze powtórzę to doświadczenie by zrobić zdjęcia Cypla Redłowskiego i okolic w złotym blasku brzasku. I zapewne nie tylko latem.
Jeszcze przed wschodem na orłowskim molo przycupnęły wrony. Było prawie jak u Hitchcocka.
Pierwsze promienie tarczy przebijające się przez chmury. Moment kiedy się pojawiły był niesamowity.
Jeśli ktoś kiedyś obserwował to zjawisko to wie o czym mówię. Innym polecam to doświadczenie.
Wschód odbijający się w latarni.
świetne te fotki … Orłowo, niby takie znajome, a jednak … ;-) … pozdrawiam serdecznie :)