Ponad 17 godzin
Jest po 2e-ej, jest właśnie połowa 17-ej godziny od momentu kiedy wstałem, 18-ej od kiedy się obudziłem. A ja co?? Ciągle jestem nabuzowany energią, jak jakaś bateria atomowa :-) Mogę teraz Tatry nad Bałtyk sprowadzić! Iron Man! Tajemnica niekończącej się energii? Wszystko dookoła :-) Jest tyle niesamowitych rzeczy, które się dzieją, będą działy… nastrajają mocno pozytywnie i zachęcają do jeszcze większego działania :-)) Dla uspokojenia zrobiłem aż herbacionkę zieloną i włączyłem “Alternative 4” Anathemy. Piękna płyta, może prócz “Empty vessel”. Utwór ten tekstowo jest niezły, ale kompozycja muzyczna niestety kiepawa. Choć może dzięki temu jest to album wręcz idealny… każdy ideał MUSI mieć jakąś skazę. Jest to z pewnością jedna z tych płyt, które chciałbym mieć przy sobie w razie wylądowania na bezludnej wyspie :-)
Dziś też rozpoczęła się moja przygoda z SFA. Zapowiada się bardzo dobrze i wydaje się, że jest tak jak zakładałem. To chyba jest to czego szukałem. Oczywiście okaże się za kilka miesięcy, a może już tygodni. Bez głupot o sprzęcie, o standardach, o sztampie – ale edukacyjnie i inspirująco. I prowadzone przez pasjonatów, prawdziwych fachowców, twórców, osoby o wyrobionej marce w świecie artystycznym. Niedługo plenery. Już za trochę ponad tydzień pierwszy, za ciutek ponad 2 kolejny i to dwudniowy. Pięknie :-)
Żeby nie było tak zupełnie pusto i smutno wrzucam zdjęcie zrobione podczas ostatniego wyjazdu rowerowego (o którym już pisałem). Są to głazy postawione nieopodal wsi Odry gdzie umiejscowione są tzw. Kamienne Kręgi – podobno pozostałość po Gotach. Niektórzy patrząc na te głazy widzą przeróżne rzeczy ;-))

… a już w weekend i trochę ponad odwiedziny centralnej Polski z przyjacielską i firmową wizytą :-)))
zostaw komentarz