eBlog Widmowego

Ponad 17 godzin

Opublikowany w Fotografia, Ogólne przez Widmowy w dniu 8 październik 2009

Jest po 2e-ej, jest właśnie połowa 17-ej godziny od momentu kiedy wstałem, 18-ej od kiedy się obudziłem. A ja co?? Ciągle jestem nabuzowany energią, jak jakaś bateria atomowa :-) Mogę teraz Tatry nad Bałtyk sprowadzić! Iron Man! Tajemnica niekończącej się energii? Wszystko dookoła :-) Jest tyle niesamowitych rzeczy, które się dzieją, będą działy… nastrajają mocno pozytywnie i zachęcają do jeszcze większego działania :-)) Dla uspokojenia zrobiłem aż herbacionkę zieloną i włączyłem “Alternative 4” Anathemy. Piękna płyta, może prócz “Empty vessel”. Utwór ten tekstowo jest niezły, ale kompozycja muzyczna niestety kiepawa. Choć może dzięki temu jest to album wręcz idealny… każdy ideał MUSI mieć jakąś skazę. Jest to z pewnością jedna z tych płyt, które chciałbym mieć przy sobie w razie wylądowania na bezludnej wyspie :-)

Dziś też rozpoczęła się moja przygoda z SFA. Zapowiada się bardzo dobrze i wydaje się, że jest tak jak zakładałem. To chyba jest to czego szukałem. Oczywiście okaże się za kilka miesięcy, a może już tygodni. Bez głupot o sprzęcie, o standardach, o sztampie – ale edukacyjnie i inspirująco. I prowadzone przez pasjonatów, prawdziwych fachowców, twórców, osoby o wyrobionej marce w świecie artystycznym. Niedługo plenery. Już za trochę ponad tydzień pierwszy, za ciutek ponad 2 kolejny i to dwudniowy. Pięknie :-)

Żeby nie było tak zupełnie pusto i smutno wrzucam zdjęcie zrobione podczas ostatniego wyjazdu rowerowego (o którym już pisałem). Są to głazy postawione nieopodal wsi Odry gdzie umiejscowione są tzw. Kamienne Kręgi – podobno pozostałość po Gotach. Niektórzy patrząc na te głazy widzą przeróżne rzeczy ;-))

DSC_7143_720

… a już w weekend i trochę ponad odwiedziny centralnej Polski z przyjacielską i firmową wizytą :-)))

Dzień totalnie Off-Line

Opublikowany w Fotografia, Ogólne przez Widmowy w dniu 27 wrzesień 2009

Nie macie czasem dość neta, komórek i innych sieciowych pępowin? Ja zdecydowanie tak. Tym bardziej, że są moją codziennością – szczególnie te komputerowe. Zresztą kogo teraz nie są. Wszystkie one to bardzo pożyteczne narzędzia, ale ich nadmiar kojarzy mi się ze zniewoleniem, auto-zniewoleniem. Nie trzeba wielkiego filozofa by na to wpaść, ani chirurga by pępowiny przeciąć. Ja wolę być niezależny, na tyle na ile można. I choć nie czuję się od nich uzależniony, to i tak przeciąłem je całkowicie tak na cały dzień. Wczoraj. Świat się nie zawalił. Ani mój, ani niczyj inny. Za to był jeszcze większy spokój… na spacer… na książkę… na kontemplację. Choć trochę za dużo pieniędzy wydałem na jedzenie na mieście hehe.

Przyniosłem ze sobą też kilka zwykłych fotek, z Sopotu.

 

Ktoś się chyba wnerwił. Gdybym był wielkim patriotą mógłbym sie obrazić, ale nie jestem… choć z drugiej strony, który kraj nie jest?DSC_7312_720

Kosz stoi 3 metry za tym drzewem… a ulica spokojna, miła, pełna drogich willi…DSC_7351_720

Sopot… miastem sztuki…DSC_7360_720

Frapujące swym kształtem drzewo… ciekawe dlaczego sztucznie zabarwione na brąz…DSC_7365_720

…a to na niebiesko… Dla zwiększenia kontrastu?DSC_7371_720

Sezon skończony…DSC_7408_720

DSC_7424_720

Na koniec spontaniczny autoportret przy szafie Polańskiego.DSC_7436_720

Lista umarłych

Opublikowany w Ogólne przez Widmowy w dniu 15 wrzesień 2009

Dziś zmarł Patrick Swayze. Cóż, tak szczerze – mając na uwadze jego dokonania życiowe – mnie to ani ziębi ani grzeje. Oczywiście szkoda go jako człowieka, bo gdyby nie choroba jeszcze sporo lat mógł pożyć. Jednak jest coś co mnie w tym przypadku interesuje. Mianowicie to, że był osobą powszechnie znaną. Można nawet uznać, że był sławny, a zgony sławnych są interesujące. Najprawdopodobniej za mojego życia odejdzie niezmierna ilość sławnych osób – takich które znamy z filmów, z telewizji, z publikacji, z książek, z teatru, ze sztuki. Nie ma od tego odwrotu. Śmierć jest nieuchronna. I już od jakiegoś czasu coraz częściej w prasie czy w Internecie pojawiają się nagłówki typu: “Gustaw Holoubek nie żyje”, “Odszedł Jan Machulski”, “ Zmarł Stanisław Lem”. Odchodzą ludzie, których szkoda, bo jednak wraz z ich śmiercią pewien potencjał świata umyka (jak osoby wspomniane w powyższych przykładach), odchodzą i tacy, którzy są mi obojętni. I kiedy tak czytam, że do kolejnej osoby Kostucha dotarła przychodzi mi do głowy pytanie: “Kto będzie następny?”.

Ciekawe.

Kasuj, kasuj, KASUJ

Opublikowany w Ogólne, Prywatne przez Widmowy w dniu 27 sierpień 2009

Pan Śliwka siedział…
patrzył przed siebie…
rozglądał się w sobie…
zastanawiał się co się stało.
Wziął do ręki telefon, rozsunął…
…wcisnął Menu… Wiadomości… przewinął do Usuń wiadomości… wcisk…Według folderu… wcisk… Skrzynka odbiorcza… czy tak? JASNE! Pozycje wysłane… czy…? też JASNE! Kasuj, kasuj, KASUJ!
Zostawił jedną wiadomość… ostatnią…

…dlaczego
…?

Otagowano z:

Wieczór z entropią

Opublikowany w Ogólne, Prywatne przez Widmowy w dniu 26 sierpień 2009

Pan Śliwka znów miał emocjonujący wieczór. Pełen bodźców wchłaniając je, połykając aż do zachłyśnięcia. Znów sen nie przyszedł od razu, a ranek nastał bardzo szybko. I skurcze brzucha, roztrzęsienie synaps… rozmyślał o entropii…

Otagowano z: